Mecz rozpoczął się pomyślnie dla łodzian, którzy zakończyli pierwszą kwartę prowadzeniem 24:14. W kolejnych minutach lepiej radzili sobie miejscowi i długo wydawało się, że zdołają utrzymać korzystny dla siebie wynik do końcowej syreny.
Czwarta kwarta to jednak kolejny dobry fragment zawodów w wykonaniu podopiecznych Piotra Trepki. Zespół, który jeszcze nie tak dawno znajdował się w strefie spadkowej, od lutego systematycznie pnie się w górę i ma realne szanse na wywalczenie miejsca w play-off!
Jeszcze na pięć minut przed końcową syreną Miasto Szkła prowadziło różnicą 10 punktów. W kolejnych minutach ta przewaga stopniowo jednak malała. Trafienia z dystansu Norberta Kulona oraz Oleksandra Antypova zmniejszyły różnicę punktową łodzian.
Na dwie minuty przed końcem przyjezdni doprowadzili do remisu, a kilkadziesiąt sekund później po trafieniu Kulona uzyskali przewagę. Niesieni dopingiem miejscowej publiczności krośnianie zdołali odzyskać przewagę, ale ostatnia akcja meczu należała do ŁKS Coolpack. Faulowany Antypov stanął na linii rzutów wolnych i wykorzystał obie próby. Łodzianie wygrali 94:93.
Oleksandr Antypov zakończył mecz z dorobkiem 29 punktów i 7 zbiórek. Double-double miał Norbert Kulon - 13 punktów i 12 asyst.