Michał Rutkowski:  To co nam cały sezon los zabierał, to być może dzisiaj nam oddał

,

Lista aktualności

Michał Rutkowski: To co nam cały sezon los zabierał, to być może dzisiaj nam oddał

Niesamowita końcówka spotkania w Poznaniu! Gdy na niespełna dwie sekundy przed końcem meczu, po trafieniu Patryka Stankowskiego, wydawało się, że to gospodarze zatriumfują, zza łuku przymierzył Dominik Rutkowski i dał tym samym zwycięstwo swojej Weegree AZS Politechnice Opolskiej, 84:83. Oto pomeczowe opinie przedstawicieli obu drużyn: 

Obraz

,

 

Dominik Rutkowski, koszykarz Weegree AZS Politechniki Opolskiej: Chcieliśmy tutaj bardzo wygrać, widzieliśmy, że to jest ciężki teren. Udało nam się jednym wygrać, jak kiedyś piłkarze ręczni po walce jednym zawsze było. Na gorąco ważne jest zwycięstwo dla nas w walce o utrzymanie. Bardzo fajna atmosfera na meczu, popełniliśmy kilka błędów. Gospodarze też popełnili kilka błędów, ale dzisiaj my wyszliśmy zwycięsko. Ja bym chciał się odnieść do kibiców. Wiadomo, to są emocje. Oni wbijali swoje szpilki i ja miałem okazję wbić szpilkę im po meczu, po tym rzucie. To jest tylko koszykówka, nie traktujmy tego personalnie. Wiadomo, ja mam emocje, oni mają emocje. Oni chcieliby, żeby Poznań wygrał, ja chciałem, żeby Opole wygrało. Dzisiaj górą jest Opole, ale niech chodzą tak licznie na mecze domowe i życzę im powodzenia.

Michał Rutkowski, trener Weegree AZS Politechniki Opolskiej: Przede wszystkim gratulacje dla mojego zespołu, bo dla nas to bardzo ważne zwycięstwo. Naprawdę bardzo ważne, bardzo chcieliśmy. Mogliśmy moim zdaniem ten mecz zamknąć szybciej, natomiast myślę, że zwycięzców się nie sądzi. Szkoda, że nie zamknęliśmy go wcześniej, ale cieszę się, że to co nam cały sezon los zabierał, to być może dzisiaj nam oddał. Cieszę się, jeszcze raz gratulacje dla moich chłopaków, bo dużo poświęcenia było i determinacji, żeby ten mecz wygrać. Ja też im powiedziałem wczoraj, że my mamy wygrywać każdy mecz i nie liczyć, że ktoś przegrywa, bo my się w tej lidze utrzymamy, tylko my mamy być takim zespołem dobrym, że nikt nie będzie mówić, że my się utrzymaliśmy, bo ktoś przegrał. My mamy wygrywać i postawić kropkę nad i. Dziękuję gospodarzom, bo naprawdę trudne warunki też dzisiaj postawili. Wiem jakie to jest uczucie, bo cały sezon nękały nas kontuzje, ale jak mówię dla nas bardzo ważne, bardzo ważne zwycięstwo w kontekście utrzymania. Jeszcze raz gratuluję moim chłopakom, jestem bardzo zadowolony i dumny z nich, ile serducha włożyli w ten mecz. I tyle, euforii nie ma, bo jeszcze przed nami kolejne mecze i skupiamy się już na meczu z Rzeszowem u nas. Zapraszam naszych kibiców na ten mecz do Stegu Arena. Dziękuję, gratulacje też dla atmosfery, bo z roku na rok jak się tu przyjeżdża, to naprawdę coraz fajniej, organizacja się rozwija, także bardzo fajna atmosfera tu panuje, więc też gratulacje.

Edmunds Valeiko, trener Enei Basketu Poznań: Co mogę powiedzieć? Nic. Bardzo brudno gramy. Kolejne spotkanie, kiedy jednym punktem kończymy ten mecz, ale no, brudno gramy, brudne, bardzo agresywne. Statystyki niech powiedzą. Grały dwa zespoły. Jeden zespół rzucał 39 osobistych, drugi 23. Musimy chyba grać balet. To bardzo ciekawe jest. Jakby zrobić analizę ostatnich naszych dziesięciu meczów pod kontem osobistych, to jest naprawdę bardzo ciekawe. W następnym meczu chyba powiem zawodnikom żeby nic nie robili.

Ludzie nie rozumieją czym jest nasza praca, ile serca i zdrowia zawodnicy zostawiają na boisku i na treningach. Wszyscy teraz mówią o depresji w sporcie. To nie jest tylko wynik, to nie są te osobiste. To jest naprawdę bolesne, kiedy ktoś nie pracuje tak, jak my pracujemy, a potem jak ekspert pisze o zawodnikach, że nie potrafią grać, że trener jest debilem, bo nic nie rozumie. I my mówimy o depresji? Dla tych zawodników to nie jest tylko mecz, to jest dla nas coś więcej. To jest serce, które boli. To są rodziny, które przez to cierpią. Ale dla innych to nic nie znaczy. Nas to naprawdę wszystkich boli. Zróbcie coś. Zróbcie żeby było sprawiedliwe. Chociaż trochę zrozumiejcie o czym ja mówię, chociaż trochę pomyślcie o zawodnikach. Jest dużo młodych zawodników. Może jutro już ktoś z nich nie przyjdzie. To będzie dla niego za dużo.

Nikt nie wie ile w sporcie jest depresji. Koszykówka, piłka nożna, ręczna, cały sportowy świat. Gwiazdy też z tym walczą. Dlaczego? Dlatego, że na boisku zostawiają serce, wkładają w to mnóstwo pracy. A są osoby, dla których to jest tylko mecz. Przyszedł, wyszedł i tyle. a dzisiaj nic nie powiedziałem, a otrzymałem ostrzeżenie. A potem słyszę, że mnie szanuje. A co to jest ten szacunek? Jestem w koszykówce już 40 lat i to cały czas jest problem. Nic nie mogę zrobić ani ja, ani zawodnicy. A głupi eksperci potem piszą głupoty. Zapraszam ich na trening, niech zobaczą jak pracujemy.

Patryk Stankowski, koszykarz Enei Basketu Poznań: Ciężko mi tu cos powiedzieć na gorąco, ale tak jak trener powiedział, dosyć brudny mecz, dużo kontrowersji. Z naszej strony, no zostawiliśmy wszystko, co mieliśmy na parkiecie. Ciężko, to był dla nas bardzo ważny mecz i tutaj chyba nie wszystko było od nas zależne tak naprawdę. Zespół z Opola, no dzisiaj liderzy pociągnęli ten zespół, w swoim stylu grali. No i tyle tak naprawdę. Tak jak trener powiedział, mecz, dwie drużyny. 84-83 dla Opola.

Walczymy o życie tak naprawdę cały czas, zostawiamy wszystko na boisku i to się dzieli wszystko na nas, którzy zostawiają to, którzy walczą i na tych, którzy to traktują też jako rozrywkę i chcą, żeby ten mecz po prostu się odbył, żeby było grzecznie i spokojnie. My też walczymy o swoje. Wiele razy coś mówimy w emocjach, ale to nie jest przeciwko nikomu. To właśnie jest w wierze takiej, żeby dla nas to wszystko było. I po prostu tutaj są dwie strony tak naprawdę. Kto jest w sporcie, to myślę, że wie o czym my mówimy.